I zostalem studentem College, ( no moze pol studentem :D), ale jednak ;)....studiuje jeden taki maly kierunek jak Angielski jako drugi jezyk ;)..codzienie przez 3h...spie po 4h po pracki i zasuwam na jezyczek :)...potem dwie h snu i do pracki :)...spaciu sie troszke chce ale nie jest zle ;)..ok 3lata intensywnej nauki i bede mogl szybowac na Uni :)))))
Takie planki i marzenia a zycie je sobie zweryfikuje :)))....
niedlugo bede musial szukac sobie pokoiku...jakiegos wiekszego bo w tym sie jakos nie mieszcze...:)
wlasnie skonczyl sie okres imprezowania :)))...przynajmiej mam taki zamysl :_)..co nieznaczy ze wogole :) nie mniej ostatnio bylo tego tyci za tyci ;P....tak ogolnie to pisze na zajeciach...Przedmiot sie nazywa IT. Mam 4 przedmioty, angielski, tutorial,IT, oraz Literacy.
jestem juz UK, cztery tygodnie...zycie w Uk, rozni sie troche od zycia w Pl, pierwsza ale widoczna roznica jest poziom zycia.....wystarczy pracowac a juz Cie stac na duzo duzo wiecej niz w Pl...a jak oszczedzasz do dopiero...oczywiscie..jesli zarabia sie minimum nie mozna sobie na duzo pozwolic...szczegolnie jesli sie chce przesylac rodzinie pieniadze...tacy ludzie nie zyja na faktycznie wysokim poziomie...naszczescie ja nie mam zadnych zobowiazan wobec rodziny wiec moge sobie pozwolic na namiastke luksusu:))).....im dluzej tu jestes i znasz lepiej jezyk mozesz sobie pozwolic na lepsza prace a wiec i na lepsza kase...w Londynie mnie urzeklo praca dla mlodych ludzi...tutaj nie pracuja tylko ludzie starzy...dorabiajacy sobie do emerytury..ale mlodzi...w bankach na urzedach...w biurach etc...kto chce moze pracowac...i wlasnie tu widze pierwszy podzial spoleczny w L....na Tych co pracuja i nie...Ci co nie pracuja to czesc ciapatych z dawnej koli brytyjskiej jak i afroeuropejczycy :P i co oczywiste biali :)))....nie mowie ze sa zli...ale naprawde....jest roznica pomiedzy tymi kolorowymi co pracuja a co sie obijaja zyja na zasilku etc...to widac w kulturze i zachowaniu...
Ogolnie L jak na metropolie przystalo jest niebezpieczne i bezpieczne w jednym...trzeba poprostu wiedziec gdzie chodzic, nie szwedac sie po nocy po dziwnych miejscach zawsze uwazac i jest ok :)....miejsca publiczne sa bardzo dobrze strzezone, czesto mozna sie spotkac z bramki do wykrywania metali, przeswietlen czy wnosi sie bombe(np w siedzibie lokalnych wladz L), wszedzie sa kamery....
masa polakow...i bardzo latwo nas wyroznic w tlumie...przed odzywaniem sie :) to naprawde da sie zauwazyc :D
Reasumujac jest swietnie, mozna miec juz 16 m/bit lacze za 40 L...co moze i jest troche jak na Pl ale tu to nie takie drogie a jaka predkosc...ach :))))...w pracy jest wiekszy spokoj...tzn robisz swoje i raczej mozesz byc pewny o swoje miejsce pracy...czesciej sie zdarza ze sam zmieniasz prace niz ze Cie maja wyrzucic...jest tu duza rotacja...oczywiscie mowie poki co o tej z nizszej polki bo poki co z nia mam kontakt :D...cu :)
w tym domku swiatle wode gaz...i (Lodowke :P)...swietnie uplywa mi czas :)))
Tak jest , juz nie mieszkam w Hostelu:))) wynajolem domek na przedmiesciach London:))))
Jest spokojnie i Ladnie...wogole nie widac ze jest sie w ruchliwym L, ale gdy sie wyjedzie z 10 minut poza Shirley-tam mieszkam...to juz sie wita zgielk :)))....
Zycie mija mi narazie na poznawaniu Croydon, pracy i spaniu :)....zaczynam sie rozgladac za intensywnym angielskim a pozniej za szkola....ale na to jeszcze czas najpier musze poznac lepiej angolik :))
Okazuje sie ze praca na nocki ma swoje zalety...jedna z nich jest to ze sie ma w dzien duzo wolnego czasu...jesli sie nie spi za duzo naturalnie :))
Zupelnie inny swiat....czy lepszy?? napewno w nim jest wiecej mozliwosci...i mozna szybko godnie zyc...a co do ludzi to sa fajni...ale Ci wspaniali sa W Polsce :)
CU
To juz siedem dni :)), ogolnie musze napisac ze L jest spox :), jest to duze miasto i non stop policjanci bycza sie Bmw :D, czesto na sygnale...nie ma dnia aby przynajmiej 3 razy nie slyszec i widziec jak cisna to pod prad to normalnie....
Masa samochodow, jeszcze wieksza ilosc ludzi...swietna komunikacja...jest w czym wybierac...od Taxi, pociagow, metra i busow...do pieszego chodzenia ;P...najtansze sa busy, potem pociagi nastepnie metro..a taxi...chm jeszcze nie korzystalem ale pewnie oczywiste...choc podbno relatywnie do zarobkow sa tansze sic!
cholernie drogie jest metro...po zamachach juz ani sladu..i ludzi full...za 5 przystankow zaplacilem 3 £
Ile atrakcji....strzelania na stacji ...akcje policji na domki :))...wchodzenie do miejsc publicznych po kontroli jak na lotnisku :))...wzgledy bezpieczenstwa;)..coz wkoncu to duze miasto :))))...ale czuje sie bezpiecznie :p.
swietne miejsca do biegania....wdluz Tamizy...gdzie spoceni biegacze mieszaja sie z wszedobylskimi turystami i spieszacymi sie wiecznie mieszkancami :)))........choc naprawde warunki sa niezle...trzeba sie tylko przyzwyczaic ze biegniesz kolo krawaciarza a zaraz japonczyk cyka Ci fotke :D
Intenet kosztuje w zaleznosci od miejsca od free w bibliotece do 1£ za 20 min w Hostelu! ;) drozej poki co nie widzialem :)
za 30£ mozesz miec z BULDOGA 8 megowe lacze ach! nie moge sie doczekac kupna laptopa! :)
ciekawie jest na lotnisku....idziesz sobie i musisz wsiasc w kolejke ktora cie poprowadzi do kontroli...tylko ze ona wyglada jak zwykla kolejka jadaca do miasta i juz prawie chcialem wysiasc :D...naszcescie ten moj fluency english uratowal sprawe :P
Praca w Tesco...jest spokojnie, przynajmiej na razie....na nocce sami praktycznie POlacy.. ;)....nie musisz sie duzo nameczyc...robic spokojnie swoje i juz ;)....
podsumowujac
1. Drogie piwo w pubie...2£ze znizka :(
2. Musze zaczac szukac mieszkania :D
3. Internet za free w Bibliotece...;)))))
4. Wszystko zkoputeryzowane
5. Jest Kolorowo jak Diabli :D
aloha!! jak mowia na jamajce....notabene poznalem jednego takiego:))...co pakuje towar ktory ja wykladam :P
a wiec jestem w Londynie :))). Londyn jest wspanialy i jest w nim co robic ;)), jeden Tylko szkopul...trzeba miec Kase :P
Prawdziwa mestropolia...maxymalne zrozniocowanie kulturowe...nawet trzeba sie naszukac rodowitego anglika ;P
Miasto pelne mozliwosci, tetniace zyciem i energia... ....pelne elektroniki..
aby dotrzec na pociag trzeba przejsc przez bramki , do ktorch trzeba wlozyc elektroniczny ticket...
Komunikacja dobra, lecz droga....
Mieszkania...baaaardzo drogie ;)))
Piwo w Pubie.....ojojojojoj :)))
Wszystkie oczy skierowane w ekran, na którym większość miejsca zajmuje kolor zielony...
Już tęsknię za Tobą :(
Co to jest przypadek i czy rzeczy napewno dzieja sie przez przypadek??
To budowanie mostu z szans dla kogos, kogo kochasz